Tuvia Bielski, war criminal.
Tuvia Bielski; żyd, ludobójca wojenny

Tuvia Bielski pseudo-partyzanci

Obalanie faktami mitologii II wojny światowej

Krzysztof Janiewicz


W lipcu 2003 r., Harper Collins wydał książkę Petera Duffy "The Bielski Brothers". Prawdziwa historia "Trzech mężczyzn, którzy stawili opór nazistom, uratowali 1200 żydów i zbudowały wioskę w lesie".
W przeciwieństwie do przekonań Petera Duffy, wyrażonych w wywiadzie 8 lipca 2003 przez Paula Zahn z CNN, historia braci Bielskich nie została zapomniana. I nie byli oni zbyt zajęty, aby promować swoją opowieść. To nie pierwsze odniesienia, które pojawił się na ten temat.

W roku 1993, Oxford University Press opublikowało "Defiance: The Bielski Partisans" napisane przez Nechama Tec. Sprawozdanie na podstawie wywiadów z byłymi partyzantów w tym Tuvia Bielski przed jego śmiercią w 1987 roku. Zawiera ono fotografie, organizacyjny katalog Bielskiego partyzanckiej grupy, dodatek biograficzny, oraz słownik terminów obcych.

Ruth Yaffe Radin napisała "Escape to the forest: Based on a true story of the Holocaust" (Ucieczka do lasu: Oparta na prawdziwej historii Holokaustu), gdzie Tuvia Bielski i jego partyzanci są wymienieni.

Był też film "dokumentalny" napisany i wyprodukowany przez Davida Herman, Soma Productions w 1993 roku.

A przede wszystkim, w 1947 roku, Bielski sam napisał "Brigade in action" (Brygada w działaniu), opublikowaną w Izraelu.

W Polsce opowieśći o Bielskiego i Zorina oddziałach "Jerusalem" i "Pobieda", również nie zostały zapomniane, ale zupełnie z innych powodów. Naturalnie, Peter Duffy nigdy nie wspomniał o masakrze w wiosce Nalibockiej. Zawarcie tej masakry w jego narracji zrobiłoby to już zupełnie inną historję. Ale zacznijmy od początku.

Tło

Stosunki między polskim podziemiem, ludnością polską i żydowsko-radzieckimi partyzantami były złożone co najmniej. Zrozumienie ich jest kluczem do opowieści braci Bielskich.

Historia Polska z ostatnich 300 lat dowodzi, że w czasach kryzysu, żydzi zawsze oportunistycznie stają po stronie silniejszej, nawet jeśli oznaczałoby to wyrzeczenie się sąsiadów i przyjaciół. Nigdy nie było przypadku pomylenia tożsamości. W Polsce, od wiekówżydzi zawsze żyli swoje życie niezależnie i oddzielnie w swoich społecznościach. Kiedy ich znaczna liczba opowiadała się za ciemiężycielami Polski zwracając się przeciwko ich współobywateli i gospodarzy zawsze to zostawiło poczucie rozgoryczenia we wspólnej pamięci ludowej.

Najnowsza historia to nie wyjątek.

Warunki w całej okupowanej Polsce były zróżnicowane. W niektórych obszarach, zwłaszcza we wschodniej Polsce, po sowieckiej inwazji w 1939 roku, a następnie formalnie przyłączonej do Związku Socialistycznych Republik Radzieckich, sytuacja była szczególnie drastyczna. W czasie dwuch lat okupacji, aż do wybuchu niemiecko-sowieckiej wojny w 1941 roku Sowieci przeprowadzili czystki etniczne Polaków uważanych za potencjalnych wrogów aneksji tych ziem do Związku Radzieckiego. Sto tysięcy polskich urzędników, oficerów, żołnierzy, policjantów, nauczycieli, duchownych, ziemian i cywilów z ich rodzinami zostali zamordowani. Miejscowi Żydzi byli tymi, którzy aktywnie pomagali Sowietom identyfikować i chwytać ich.

Wiele setek tysięcy innych Polaków wywieziono do syberyjskich obozów koncentracyjnych lub zostało zamordowanych. Miejscowi Żydzi, którzy byli członkami i dowódcami jednostek NKWD brali udział w tych mordach.

W kolejnej okupacji, tym razem przez Niemców, Polacy, mieli prawo być podejrzliwy w stosunku do radzieckich motywów i oczekiwać, że Sowieci, w każdej chwili zwrócą się przeciwko nim. W latach 1944-1950, dużej części Polski miały mejsce masowe i krwawe walki komunistycznych partyzantów rosyjskich przeciwko polskiemu ch antykomunistycznemu ruchu oporu. Dla Polaków, II wojna światowa nie zakończyła się w 1945 roku.

Niepodzielna lojalności partyzantów radzieckich była do Związku Radzieckiego, który zajął te terytoria w 1939 roku i postanowił zachować je po wojnie. Partyzanci sowieccy składali się głównie z byłych żołnierzy radzieckich, pozostałych na tyłach ofensywy niemieckiej w czerwcu 1941 roku, żołnierzy co uciekli z niemieckich obozów jenieckich i mężczyzn, którzy byli zrzuceni na spadochronach w czasie okupacji niemieckiej do prowadzenia, organizowania i wzmocnienia sowieckich oddziałów partyzanckich. Dowództwo składało się z oficerów NKWD podporządkowanych Stalinowi.

Traktowali oni miejscową ludności jako pionki w wojnie przeciwko Niemcom i stosowali taktyki brutalne, która wywołała oburzenie i powodowały represje niemieckie wobec ludności cywilnej. Relacje świadków oraz niemieckie raporty polowe z tego okresu świadczą o powszechnej grabieży i terroryzowaniu ludności przez partyzantów sowieckich (Ereignismeldungen UdSSR aus den i Meldungen Besetzten Ostgebeiten, Instytutu Pamięci Narodowej [IPN] 1992).

Od samego początku, były polityczne, ideologiczne i terytorialne konflikty między tymi dwoma siłami partyzantów - polskimi i radzieckich. Od samego początku działania partyzantów sowieckich w północno-wschodniej Polsce miało za zadanie osłabienia i zniszczenia ruchu oporu nie komunistycznego. Aby to osiągnąć, przekazywali Niemcom listy członków polskich narodowych organizacji ruchu oporu, jak AK (Armia Krajowa) i NSZ (Narodowe Siły Zbrojne) oraz inne formy współpracy z Gestapo, żandarmerrią i lokalną policją.

Było również przymusowy poboru miejscowej ludności, głównie Białorusinów. Do partyzantów sowieckich, również dołączali się żydzi, którzy uciekli z różnych gett.

Według Davida Melster:
Rdzeń pierwszego oddział partyzantów w lasach białoruskiej stanowili uciekinierze z getta i żołnierzy Armii Czerwonej. Żydzi z getta w Mińsku stanowili znaczną część dziewięciu oddziałów partyzanckich (Kutuzov, Budenny, Frunze, Parkhomenko, Shchors, 25th Anniversary of the Belorussian Republic, No. 106 and No. 406) oraz pierwszy batalion 208 pułku niezależnych partyzantów. W brygadzie Lenina (w rejonie Baranowicze) 202 z 695 bojowników i dowódców było żydami, w Vpered 106 z 579, w Chkalow 239 z 1140 w Novatory 48 z 126. Żydzi stanowili więcej niż jedna trzecią partyzantów w oddziałach partyzanckich, które walczyły w strefie Lida.
W Naliboki lesie [sic] 3000 z 20 000 partyzantów było żydami, wielu z nich w pozycjach dowodzenia. Niekompletne dane wskazują że około 150 Żydów byli dowódcami, szefami sztabów i komisarzami brygad partyzanckich i oddziałów.
("Belorussia" in Walter Laqueur, ed. "The Holocaust Encyclopedia", Yale University Press, 2001).

Fakt, że żydzi, z nielicznymi wyjątkami, dołączali się do partyzantów radzieckich, którzy byli uznawani za wrogów przez większość ludności polskiej, robiło ich również nieprzyjaznych. Po raz kolejny żydzi stawali po stronie wrogów Polski.

Jedyną polską wojskową organizacją podziemia, w tym regionie, była Armia Krajowa (AK), który musiał walczyć zarówno z Niemcami i Sowietami.

To były polskie represje i sowieckie przeciw represje nie był zaskakujące. Niewiele z polskich akcji, jednak zostały skierowane na żydów. Większości żydów ginęło jako członkowie sił sowieckich partyzantów.

Israel Gutman, dyrektor Centrum Badań nad Holocaustem w Yad Vashen Institute, przyznał:
Nie powinno się zamykać oczu na fakt, że oddziały AK na terenie Wilna walczyły z partyzantką sowiecką o wyzwolenie Polski. I dlatego żydzi, którzy znaleźli się po przeciwnej stronie ginęli z rąk żołnierzy AK - jako wrogowie Polski, a nie jako żydzi. (
Israel Gutman, "Uczmy się żyć razem", Znak, Kraków, czerwiec 2000)

Chociaż nikt nie może zaprzeczyć, że ukrywający się żydzi byli w trudnej sytuacji, a nawet rozpaczliwej, ale uproszczone i znacznie zniekształcone obrazy promowane przez literaturę Holokaustu są dalekie od prawdy. Ten obraz krwiożerczych polskich partyzantów i rolników, którzy byli chętni do współpracy z Niemcami przeciwko ZSRR i bohaterskim partyzantom, których jedynym celem istnienia było polowanie na żydów ukrywających się, to po prostu jawne kłamstwo historyczne zaprojektowane, aby żydów przedstawić jako niewinne ofiary.

Historyk, Teresa Prekerowa, która została uhonorowana przez Yad Vashem za jej działania ratownicze w ramach organizacji Żegota (Polska Rada Pomocy Żydom, prowadzona przez AK) zauważa w eseju "Wojna i okupacja".
Kiedy Żydzi po raz pierwszy zaczęli suciekać z gett w północno-wschodniej Polsce, pod koniec 1941 roku, spotykali się z nielicznymi grupami partyzantów sowieckich. Polscy partyzanci powstali później. Uciekinierzy, w więkrzości żydzi, zwłaszcza kobiety, dołączali się do ich obozów.

Początkowo lokalni chłopi byli szczodrzy w dostarczaniu żywności, mimo że nie mieli jej za dużo po nałożonych, przez Niemców, uciążliwych kontyngentach.

Jednakże, liczba żydów w lesie rosła, domagania się, przez Niemców i partyzantów radzieckich, kontyngentów (przymusowych składek) były również wzrastające, postawa ubogich wieśniaków, którzy byli poddawani tym uciążliwym obciążeniom, zaczęła się zmieniać.

Ich pierwszym obowiązkiem było wyżywić własne rodziny. To miało pierwszeństwo nad opieką uciekinierów. Był także dla nich ważniejsze dostarczać kwoty pobierane przez Niemców na każdej polskiej wsi. To było dosłownie kwestią życia i śmierci dla nich i ich rodzin. Niemcy zwalczli brak kontyngentów bardzo srogo, gdyż byli w stanie unicestwiać całe wsie, jako kara za ich nie realizację. Mało znany w literaturze zachodniej, jest fakt, że Niemcy usunęli z powierzchni ziemi ponad 400 polskich wsi i miasteczek.

Co mieszkańcy nie wiedzieli, że ukrywający się w Puszczy Nalibockiej "bohaterzy" z Tuvia Bielski na czele, wspierani przez partyzantów radzieckiej, również zdolni byli do takich czynów.

Praktycznie wyłącznym zajęciem żydów ukrywających się w lasach nie były wojny partyzanckiej, ale gromadzenie prowiantów jedzenia. Wysyłali oni cały czas uzbrojone grupy na wsie aby okradać chłopów z ich jedzenie i dobytku. Charakter i zakres tych "gospodarczych" operacji, w których żydowscy partyzanci byli notoryczni i która stałe się ich podstawową działalnością, zostały opisane w wielu wspomnieniach, a nawet przez samych żydów. Zgodnie z powszechnym wrażenie miejscowej ludności, żydzi byli w rzeczywistości najbardziej brutalni i drapieżni z wszystkich grabieżców z lasu. Mieli ochronę żydów, którzy zostali przyjęci do partyzantów sowieckich i brali udział w podobnych napadach "ekonomiczneych" niekiedy ogromnych rozmiarów. Nawet ich sowieccy sojusznicy bardzo często mieli wątpliwości co do żydowskiej umiejętności w walce i uważali ich za nic więcej niż grabieżców.

Wiele potyczek miała miejsce, jak ubodzy wieśniacy coraz częściej przeciwstawiali się systematycznemu pozbawianiu większości z ich własności przez partyzantów i mieszkańców lasu. (Icchak Arad, "Ghetto in flames", str. 457). Ścisła współpraca z partyzantką sowiecką, również odnotowała ich jako pro komuniści i anty-polacy w oczach miejscowej ludności.

Jeszcze innym powodem że chłopii wahali się wszelkich kontaktów z ludźmi z lasu to z powodu sankcji podjętych przez Niemców. Wiele wiosek zostało spalonych za ich postrzegane wsparcie partyzantów. Ich mieszkańcy zostali rozstrzelani lub zagarnięci do niewolniczej pracy. Zabójstwo lub nieistotne operacje dywersyjne, m.in. rwaniewąc torów kolejowego, które były szybko odbudowane, powodowały kary, przez Niemców, na miejscowej ludności. Tak było w pobliżu miasta Nowe Święciany, gdzie około 1500 Polaków było rozstrzelany przez Niemców i policję litewską w maju 1942 roku. Po prostu cena 1500 polskich życie za trzy niemieckie życia - dwóch żołnierzy i jednego oficera - była zbyt wysoka, aby zapłacić. Ale, partyzantów radzieckich to nie obchodziło. Im nic nie groziło. To nie było ich lub ich współpatriotów żyje, to był tylko życie polskich chłopów, którzy byli uwarzani za wrogów.

To prowadzi nas z powrotem do tematu Tuvia Bielskiego i jego "bohaterów".

Część II "bohaterów" Tuvia Bielskiego


Ten dokument nie jest chroniony prawem autorskim.
Kontakt.

POWRÓT DO: Prolog